ReklamaA1 - Papugarnia Wilkasy

Zamarznięte jeziora pod lupą ratowników. Raport lodowy z Mazur

Zamarznięte jeziora pod lupą ratowników. Raport lodowy z Mazur
 fot. Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Gdy temperatura na Mazurach spada poniżej zera, a jeziora zaczynają skuwać tafle lodu, dla ratowników Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego kończy się czas względnego spokoju, a zaczyna okres wzmożonej czujności. 

Aby dostarczyć rzetelnej wiedzy o aktualnych warunkach, członkowie MOPR przeprowadzili w dniach 29–30 stycznia 2026 roku szczegółowe pomiary grubości lodu na najważniejszych akwenach regionu.

Wyniki tych badań są kluczowe dla każdego, kto planuje zimową aktywność na mazurskich wodach.

Sytuacja na jeziorach jest obecnie bardzo zróżnicowana, co doskonale widać na przykładzie największego polskiego jeziora. Na Śniardwach pomiary wykazały ogromną rozpiętość grubości pokrywy lodowej, która waha się od 26 do nawet 35 centymetrów.

Tak duża zmienność wynika z ogromnej powierzchni akwenu, na którym wiatr i prądy wodne operują z największą siłą. Nieco inaczej sytuacja wygląda w okolicach Giżycka. Na jeziorze Niegocin ratownicy odnotowali od 18 do 28 centymetrów lodu czarnego, na którym zalega około 3–5 centymetrów tak zwanego śniegolodu. Wyjątkowo solidnie prezentuje się jezioro Boczne, gdzie grubość pokrywy sięga miejscami 31 centymetrów.

Na północnym szlaku, w rejonie Skłodowa, jeziora Mamry, Łabap, Dargin oraz Kisajno prezentują wyrównany poziom, oscylując w granicach od 20 do 22 centymetrów grubości.

W rejonie Mikołajek ratownicy zwracają uwagę na szczególne niebezpieczeństwa, które nie zawsze wynikają z samej grubości lodu. Choć jezioro Mikołajskie legitymuje się wynikiem 22 centymetrów, a pobliskie Tałty i jezioro Ryńskie mieszczą się w przedziale 19–22 centymetrów, to okolice mikołajskich mostów w dalszym ciągu pozostają niezamarznięte. Jest to efekt silnego przepływu wody, który skutecznie podmywa tworzącą się pokrywę.

Z kolei na jeziorze Bełdany obserwujemy dużą zmienność, gdzie grubość lodu wynosi od 17 do 19 centymetrów. Na południu regionu, w okolicach Pisza i miejscowości Łupki, jezioro Roś pokryte jest warstwą 18–22 centymetrów lodu czarnego, jednak tutaj wyzwaniem jest gruba, sięgająca nawet 13 centymetrów warstwa śniegolodu, która znacząco wpływa na ogólną strukturę tafli.

Ratownicy MOPR podkreślają jedną, fundamentalną zasadę: centymetr centymetrowi nierówny. W artykułach i komunikatach o „bezpiecznej grubości” zawsze mowa jest o tzw. lodzie czarnym.

- Patrząc na przekroje pokrywy lodowej, możecie zaobserwować na jej wierzchu mleczną warstwę – to śniegolód. Ma on znacznie mniej zwięzłą strukturę i słabszą wytrzymałość niż lód czarny (krystaliczny) – tłumaczą ratownicy.

Patrząc na przekrój pokrywy, nad lodem czarnym często można dostrzec mleczną, nieprzejrzystą warstwę – jest to śniegolód. Powstaje on z namoczonego wodą śniegu i ma znacznie mniej zwięzłą strukturę oraz mniejszą wytrzymałość mechaniczną. Choć optycznie pogrubia on taflę, nie daje on takiego bezpieczeństwa jak lód czarny.

Dlatego ratownicy apelują o rozwagę: każda wyprawa na zamarznięte jezioro, nawet przy sprzyjających komunikatach, powinna być podejmowana z pełną świadomością ryzyka i odpowiednim przygotowaniem technicznym.

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Amax

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1- OW Wodnik
ReklamaB2 - Marina Bajana
ReklamaA2 - port 69