ReklamaA1 - port 69

Muzea na Mazurach. Dlaczego warto zajrzeć do „Mazurskiej Chaty”?

Muzea na Mazurach. Dlaczego warto zajrzeć do „Mazurskiej Chaty”?
 fot. UM Mrągowo.

Okres zimowy na Mazurach to świetna okazja, aby w spokoju odwiedzić te zabytki czy placówki kulturalne, które z braku czasu pominęliśmy w czasie urlopu wakacyjnego. Chcemy przybliżyć Wam ośrodki muzealne zlokalizowane na Mazurach. Właśnie teraz, zimą, warto tam zajrzeć, poznać ich zbiory i odkryć wiele ciekawostek historycznych związanych z tym pięknym regionem Polski. Tym razem zapraszamy Was do miejscowości Sądry.

Jadąc drogą z Mrągowa w stronę Giżycka, łatwo przeoczyć niewielki zjazd, który prowadzi do zupełnie innego wymiaru. Wystarczy jednak skręcić w stronę miejscowości Sądry, by zostawić za sobą szum nowoczesnych silników i zanurzyć się w świecie, w którym rytm dnia wyznaczało wschodzące słońce, a o przetrwaniu decydowała siła ludzkich rąk i głęboki szacunek do ziemi. To tutaj, z dala od zgiełku najpopularniejszych kurortów, bije autentyczne serce regionu, skrupulatnie pielęgnowane przez pasjonatów historii.

Mazurska dusza zaklęta w drewnie i tkaninie

Prawdziwa tożsamość Mazur nie kryje się wyłącznie w błękicie jezior, ale przede wszystkim w drewnie starych chat i przedmiotach, które przez wieki towarzyszyły tutejszym mieszkańcom w ich trudnej codzienności. Muzeum Regionalne „Chata Mazurska”, działające przy pensjonacie „Christel”, to miejsce szczególne, które od 1991 roku stanowi bezpieczną przystań dla kruchych pamiątek przeszłości. Centralnym punktem ekspozycji jest ponad dwustuletnia chata, budowla z duszą, która przetrwała dziejowe burze, by dziś stanowić portal do dawnych czasów. Gdy tylko przekracza się jej próg, nos drażni zapach starego drewna, a pod stopami słychać charakterystyczne skrzypienie desek, które mogłyby opowiedzieć niejedną historię.

Wnętrza chaty zostały zaaranżowane tak, jakby jej mieszkańcy wyszli tylko na chwilę do pracy w polu. Znajdziemy tu typowe dla regionu, solidne meble, które służyły wielu pokoleniom – ciężkie szafy, misternie wykonane kredensy i ławy, przy których toczyło się życie rodzinne. Na stołach i półkach pysznią się naczynia oraz sprzęty kuchenne, bez których dawna gospodyni nie wyobrażała sobie pracy. Szczególną uwagę przykuwają jednak stroje regionalne. Te bogato zdobione ubiory, wykonane z naturalnych materiałów, stanowią dziś bezcenny dowód na bogactwo mazurskiego folkloru i poczucie estetyki dawnych mieszkańców tych ziem. To właśnie w tych izbach można najlepiej zrozumieć, że dawne życie, choć skromne i pozbawione dzisiejszych wygód, przesiąknięte było swoistym pięknem i ładem.

Od surowego trudu na roli po słodycz domowej tradycji

Dopełnieniem obrazu życia dawnych Mazurów są budynki gospodarcze, które pokazują drugie, znacznie surowsze oblicze tamtej epoki. W starej stodole zgromadzono imponującą kolekcję maszyn rolniczych, których widok pozwala współczesnemu człowiekowi uzmysłowić sobie, jak potężnego wysiłku fizycznego wymagała praca na roli przed erą elektryczności i mechanizacji. Każdy pług, każda brona czy młocarnia to symbol walki o chleb, jaką codziennie toczyli mazurscy rolnicy.

Z kolei trzeci budynek kompleksu skrywa narzędzia i przedmioty używane w codziennym obejściu domowym – od kowalskich kleszczy po drobne akcesoria warsztatowe. Ta część muzeum to hołd dla samowystarczalności dawnej wsi, gdzie niemal każdy przedmiot był wytwarzany ręcznie i naprawiany tak długo, jak tylko było to możliwe.

Jednak wizyta w Sądrach to nie tylko lekcja historii podana w surowej formie, ale także kojące doświadczenie dla zmysłów. Po trudach zwiedzania i refleksji nad dawnym życiem, goście mogą odnaleźć spokój w rozległym ogrodzie pełnym urokliwych oczek wodnych. To przestrzeń, która pozwala na moment wytchnienia wśród zieleni, z dala od pośpiechu współczesnego świata.

Tym, co najmocniej zapada w pamięć odwiedzających, jest kulinarna wizytówka tego miejsca. Gospodarze słyną z pieczenia niezwykłej drożdżówki z marmoladą, przygotowywanej według ściśle strzeżonej, rodzinnej receptury. Zapach świeżego ciasta, mieszający się z aromatem ogrodowych kwiatów, tworzy atmosferę, która sprawia, że turyści wracają tu przy każdej kolejnej wizycie na Mazurach.

Żywa lekcja historii na wyciągnięcie ręki dla każdego

To niezwykłe muzeum, położone zaledwie 15 kilometrów od Mrągowa pod adresem Sądry 3, jest dowodem na to, że pasja i determinacja mogą ocalić od zapomnienia całą kulturę. Placówka jest niezwykle gościnna i otwarta na każdego podróżnika, oferując możliwość zwiedzania zarówno indywidualnego, jak i z przewodnikiem, który z pasją tchnie życie w martwe eksponaty, przywołując barwne opowieści o dawnych Mazurach.

Warto zatem zboczyć z głównej drogi, by choć na godzinę zanurzyć się w tej sielskiej atmosferze i poczuć dumę z bogatego dziedzictwa północno-wschodniej Polski. W razie pytań lub chęci rezerwacji zwiedzania dla większych grup, gospodarze pozostają do dyspozycji pod numerem telefonu 89 742 36 11.

Wizyta w Mazurskiej Chacie to coś więcej niż zwykłe muzeum – to spotkanie z żywą tradycją, która smakuje jak domowa drożdżówka i pachnie mazurską wsią sprzed dwóch stuleci.

Uwaga - tego typu placówki mogą po sezonie turystycznym nie być stale otwarte dla zwiedzających. Warto przed planowanym przyjazdem skontaktować się telefonicznie z właścicielami.

ReklamaC1 - Brzeg Talerza

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

ReklamaB0 - Domki Paprotki

Daj nam znać

Jeśli coś się na Mazurach zafascynowało, wzburzyło lub chcesz się tym podzielić z czytelnikami naszego serwisu
Daj nam znać
ReklamaB1- OW Wodnik
ReklamaA2 - Kreacja